piosenki

niedziela, 29 grudnia 2013

Do kodo to pasuje


 Jak myślicie do kogo pasuje ten styl?



~ Tini

Vs.


Vs.
 

?

Który styl Violi NAJLEPSZY



~ TINI ♥

Rozdział 4

- Więc mówisz że się nią zajmiesz? - zapytał German patrząc na Leona - Zapytaj Violetty co ona o tym sądzi...
Viola właśnie weszła do kuchni
- Co sadzę o czym? - zapytała patrząc to na Leona, to na ojca.
- No więc właśnie pytałem twojego ojca, czy wyraziłby zgodę na twoją naukę w Studio...
- I on niby ci powiedział że masz się zapytać co ja o tym sądzę? No nie wierze...
- A nie chcesz? - zapytał German. Postanowił się zgodzić jeśli ona zechce. Leon obiecał że cały czas będzie przy niej, więc czemu miałby się nie zgodzić?
- A zgodziłbyś się? - zapytała patrząc na niego
- No cóż... W tej szkole uczy się Leon... Więc może to dobry pomysł...
- Dziękuje tato - Violetta go przytuliła
- Ale ty Leonie tak jak obiecałeś masz się zając moją córką.
- Tato... Chyba nie masz zamiaru kazać mu nie odstępować mnie na krok...
- To mi obiecał - German się zaśmiał - No lećcie już do salonu.
Violetta i Leon poszli razem tam gdzie odbywało się przyjęcie.
- Ma pani ochotę zatańczyć? - zapytał Leon mając nadzieje że się zgodzi. Wyciągnął do niej dłoń.
- Jasne że mam ochotę... - uśmiechnęła się łapiąc jego dłoń. Po chwili piosenka zmieniła się na trochę wolniejszą. Tańczyli przytulając się do siebie. German tym razem tylko patrzył na nich z uśmiechem. Wiedział już że lepszego kandydata dla swojej córki nie znajdzie.


*Resto Bar*
Tomas wchodzi do Resto. Musi pogadać z Fran. Dzwoniła do niego by pogadać o tym że chyba znalazła idealną prace dla niego.
- Co ty tu robisz?! - zapytał Luca
- Spokojnie, chce tylko porozmawiać z twoją siostrą...
- Francisca Tomas do ciebie! Mam nadzieje że pójdziecie gdzieś poza bar...
- Taki właśnie mam zamiar - powiedziała Fran pojawiając się nagle przy Tomasie. Wyszli z Resto. Poszli razem do studio.

*Studio 21*
- To jaką masz dla mnie te prace? - zapytał Tomas
- Żartowałam, nie mam nic. Musisz coś dla mnie zagrać.
- Teraz?!
- Dla mnie nie zagrasz?! - udała oburzoną
- Dobra, zagram...

*Salon Violetty*
Po jakimś czasie przyjęcie się skończyło. Leon przetańczył z jubilatką prawie całe przyjęcie. Został potem jeszcze na chwile. Obiecał że wpadnie po nią rano i razem pójdą zapisać ją na egzaminy. Potem poszedł. Violetta została sama w pokoju. Wzięła pamiętnik i zaczęła pisać.
,,TAK!! Leon był na przyjęciu! Rozmawiał z moim ojcem i nie uwierzycie! Dzięki niemu ojciec pozwolił mi iść do szkoły! Do szkoły muzycznej. Będę chodzić razem z Leonem. Nie wiem jak on to zrobił, ale ma jakiś dar przekonywania... Coraz bardziej jestem pewna że się zakochałam... Ale w Leonie, nie w dostawcy... Którego tak właściwie nie widziałam... Ramallo powiedział że podobno przyszedł dziś z jego obiadem ktoś inny... Zwolnili go? Teraz już nie ma szans bym go spotkała... Jutro zapisuje się na egzaminy. Mam nadzieje że się dostane, bo ojciec nie zgodzi się na inną szkołę. A teraz idę spać. Dobranoc."
Viola odłożyła pamiętnik i zasnęła wtulona w poduszkę.

*Następny dzień. Jadalnia Violett*
Viola schodzi do jadalni na śniadanie.
- Gotowa na pójście do szkoły? - zapytał ojciec Violetty
- Tak... - usiadła by coś zjeść. Po jakimś czasie usłyszała pukanie do drzwi. - Pewnie Leon... - chwyciła torbę - Pa tato - pobiegła. W drzwiach naprawdę stal Leon.
- Witaj Violu
- Hey - uśmiech.
Ruszyli razem do studio.

*Studio 21*
Maxi i Cami siedzą przed szkołą. Widzą Leona idącego z nieznajomą im dziewczyną.
- A jednak się zakochał - odezwał się Maxi
- Nie bądź taki pewny... Ludmiła się nieźle wkurzy...
- Masz racje...
Nagle pojawiła się Ludmiła.
- Zaraz czy to Leon?! Co on robi z tą dziewczyną?
Ludmiła nagle usłyszała dźwięk SMS
- Ale odwaga... Zerwał ze mną przez SMS! No nie wierze! - krzyknęła
Podeszła Naty
- Co się stało?
- Leon ze mną zerwał! A teraz idzie z jakąś dziewczyną!
- Nie wierze... A wy na co się gapicie? - Naty zerknęła na Cami i Maxiego.
- Nie, nic... - odezwa się Maxi i razem z Cami poszli do szkoły.

Rozdział 3

- A wy z czego się tak śmiejecie.? - zapytała zdziwiona Ludmiła
- Nie twoja sprawa... - odpowiedziała jej Camilla.
Zajęcia po chwili się zaczęły więc Ludmiła już nie próbowała dowiedzieć się jaki był powód nagłego wybuchu śmiechu przyjaciół.

*Pokój Violetty*
,,No i znowu siedzę sama w pokoju'' - pisała Violetta w swoim pamiętniku - ,,Mam nadzieje że dziś na moim przyjęciu urodzinowym zobaczę Leona... A tata nie zabroni mi z nim porozmawiać. Mówiąc szczerze całkiem go polubiłam... Może zostanie moim przyjacielem... a może coś więcej... chociaż nie, mój ojciec nigdy do tego nie dopuści. Czas pokaże... A dostawca... Wspominałam o nim wczoraj... Nie wiem dlaczego ale przez cały dzień myślę tylko o nim i o tym że zobaczę Leona. Czyżbym się zakochała? Tylko w którym? A może w żadnym... Tego dostawcy z Resto Baru może już nigdy nie zobaczę, ale Leon... Leon jest jednak kimś kogo chciałby dla mnie ojciec... Z resztą... Idę się szykować na przyjęcie. Musze ładnie wyglądać jeśli ON tam będzie. CO MI ODBIJA?! Naprawdę się zakochałam?''

Violetta zostawiła sobie takie pytanie. Nadal myślała o obydwu chłopakach. Nie znała imienia pracownika Resto, ale jednak wiedziała że będzie miał znaczenie w jej życiu.

*Resto Bar*

- No i gdzie jest ten chłopak?! Trzeba dostarczyć kolejne zamówienie.
- Uspokój się Luca. Na pewno zaraz wróci... - Francesca uspokajała brata
- Już jestem! - do baru wpadł Tomas
- No nareszcie... ile można czekać?! Słuchaj Tomas... - zaczął Luca
- Chyba nie masz zamiaru znowu go zwalniać?! - powiedziała Francesca.
- Taki właśnie mam zamiar. Mam kogoś lepszego na te posadę. Więc Tomas jesteś zwolniony...
- Ale jak to?!
- Wyjdź natychmiast!
Tomas wyszedł wściekły z Resto. Zwolnił go bez powodu! Taki właśnie był Luca. Francisca pobiegła za Tomasem.

*Dom Violetty*
- No i gdzie ona jest?! Wszyscy goście czekają! - chodziła po salonie zdenerwowana Jade.
- Leon, mógłbyś pójść do niej zapytać kiedy przyjdzie? Jest dzisiaj jakaś dziwna... - powiedział Ramallo.
- Dobrze, pójdę do niej. - zgodził się Leon. Poszedł na górę. Wtedy pierwszy raz usłyszał jak dziewczyna śpiewa. Ustał przy drzwiach i nasłuchiwał. Nigdy wcześniej nie słyszał tej piosenki. Zapukał i wszedł. Zobaczył jak Violetta siedzi na swoim łóżku. Przestała śpiewać gdy zapukał.
- Witaj Violetto...
- Ooo Leon... - Viola zarumieniła się delikatnie. Wiedziała że słyszał jak śpiewa.
- Pytają się kiedy zejdziesz...
- Za chwile... Naprawdę za chwile zejdę. - uśmiechnęła się do chłopaka
- Radze szybko. Ktoś się tam na dole denerwuje...
- Jade?
- Wydaje mi się że tak... No to jak? Może zejdziesz ze mną? - zapytał Leon wyciągając niepewnie dłoń do dziewczyny. Violetta chwyciła jego dłoń od razu. Zeszli razem na dół. Ojciec Violetty oczywiście zdziwił się widząc ją schodzącą po schodach z chłopakiem. Co prawda znał Leona, jednak Violetta była dla niego nadal małą córeczką... Ukrył złość przed resztą gości. Po chwili jego córka tańczyła już z nim na środku salonu. Leon stał przy ścianie i przyglądał się Violettcie. Gdy usłyszał jej głos od razu wiedział że przeznaczeniem dziewczyny jest Studio 21. Jednak Ramallo mówił mu jaki jest jej ociec. Zastanawiał się nad porozmawianiem z jej ojcem. Może jeśli z nim pogada da rade go namówić by zgodził się na naukę swojej córki w Studio... Gdy tylko ojciec z córką przestali tańczyć, German oddalił się o córki. Leon stwierdził że to właśnie w tej chwili powinien z nim porozmawiać. German poszedł do kuchni, gdzie po chwili udał się także Leon.
- Witam Pana...
- O dzień dobry Leonie... Co tam u rodziców? - zapytał German widząc chłopaka. Był oczywiście trochę zły jak zobaczył go ze swoją córką ale starał się to ukryć.
- Dobrze... - Leon uśmiechnął się - Wie pan... kiedy Ramallo podesłał mnie po Violetta usłyszałem jej śpiew. Pana córka naprawdę ma talent... Może powinien pan wysłać ją do szkoły muzycznej...
- Leon... Myślisz że to dobry pomysł? Nie chce by Violetta kierowała się tym samym co moja zmarła żona.
- Chroni ją pan chociaż dobrze wie że muzyka jest jej całym życiem. Nie uchroni jej pan przed nią. Jedyna taka okazja. Niedaleko stąd jest Studio 21. To jest najlepsza szkoła muzyczna. Teraz trwają egzaminy. Jeśli pan się zgodzi ja obiecuje że zajmę się w szkole pańską córką i że nic jej przy mnie nie grozi. No więc jak? Zgodzi się pan?

Rozdział 2

*Dom Violetty*

- Violetta co ty wyprawiasz?! - wrzasnął ojciec Violetty - Najpierw wychodzisz z domu bez pytania a potem znajduję cie z jakimś chłopakiem!
- Tato ja nie znam tego chłopaka! - odpowiedziała wściekła Violetta
- Nie znasz? A wydawało mi się że wpadłbym chwile później a zastałbym cie całującą się z tym dostawcą!
- Po prostu się poślizgnęłam a on mnie złapał!
- A co ty tak w ogóle robiłaś w tym barze?!
- Poszłam tam z...
- Z kim?!
- Z Leonem...
- No proszę... Jeszcze jeden chłopak.
- Tato...
- Chce ci tylko powiedzieć że nie możesz wychodzić z domu bez mojej zgody. A tym bardziej z jakimiś chłopakami. A teraz idź do swojego pokoju. Za chwile przyjdzie tam twoja nowa guwernantka.
- Dobrze tato... - Violetta odeszła wściekła.

*Pokój Violetty*

Violetta usiadła na łóżku i zaczęła pisać.
"Ehh... ojciec jak zawsze wszystko psuje. Poznałam dzisiaj Leona... Jest naprawdę fajnym chłopakiem. Poszliśmy razem na koktajl. Poślizgnęłam się i złapał mnie dostawca z tego baru. Tata oczywiście wpadł jak szalony i wyciągnął mnie do domu. Ale mi narobił wstydu... Przed obydwoma chłopakami. Co sobie teraz pomyśli o mnie Leon?! Z resztą co mnie to obchodzi... Znam go jeden dzień... Zobaczę go pewnie jeszcze tylko na swoich urodzinach na które zaprosił go Ramallo... Jeśli mój ojciec zgodzi się by przyszedł...''

Dziewczyna odłożyła pamiętnik na bok i leżała pogrążając się w marzeniach. Do jej pokoju weszła Angie. Jej ciotka, zatrudniona jako guwernantka Violetty.
- Hey Violetto... Jestem twoją nową guwernantką...
- Tak tata mówił mi że przyjdziesz - westchnęła Violetta
- Stało się coś.? - zapytała Angie siadając na krańcu łóżka Violetty.
- Nie... A tak właściwie tak... ojciec narobił mi wstydu przed nowo poznanym chłopakiem... Chociaż tak właściwie też przed zgrają nieznajomych osób.
- Jak to?!
- Normalnie... Poznałam dzisiaj Leona. Całkiem sympatyczny chłopak. Poszliśmy razem na koktajl... ojciec wpadł, nawrzeszczał na mnie i zabrał mnie od razu do domu.
- Tacy już są ojcowie... Niedługo zrozumie że dorastasz i że chcesz chodzić na randki.
- Ale to nie była randka! - zaśmiała się Violetta
- A przeżywasz tak jakby nie wiadomo co się stało... A tak w ogóle chyba się nie przedstawiłam. Jestem Angie. Mam nadzieje że chociaż odrobinę mnie polubisz - zaśmiała się - a teraz muszę już iść. Widzimy się jutro.

*Następny dzień. Studio 21*

Do sali w której na zajęcia czekają Maxi, Cami i Braco wchodzą Ludmiła, Leon, Naty i Andres.
- Leon może pójdziemy gdzieś razem po zajęciach? - zapytała Ludmiła swojego chłopaka, lecz ten nie reagował - Leon czy ty mnie w ogóle słuchasz?!
- Tak słucham cię... eee... więc co mówiłaś? - zapytał chłopak "wracając na ziemie"
- Już nie ważne... - odpowiedziała zirytowana Ludmiła.
- Co on dzisiaj taki rozkojarzony? - zapytał Maxi zdziwiony zachowaniem Leona - zawsze traktował każde słowo Ludmiły jak święte...
- Nigdy ich nie zrozumiem... - odpowiedziała Cami - Może poznał kogoś innego.
- Nie sadzę żeby on się zakochał. Ma serce z kamienia. - powiedział Maxi
- Nawet największy potwór zasługuje na miłość...
- A Ludmiła mu nie wystarczy.?
Roześmiali się oboje.

sobota, 28 grudnia 2013

1 rozdział

Rozdział 1

*Pamiętnik Violetty*
Dzisiaj postanowiłam założyć pamiętnik...
No to tak... Jestem Violetta, mam 17 lat. Ale ojciec traktuje mnie jak małe dziecko. Nie mam przyjaciół... zero kontaktu z normalnym światem. Nie chodzę do szkoły, mam guwernantkę. Według mojego ojca wszystko jest zagrożeniem. Ciekawe co by zrobił gdyby kiedyś zobaczył mnie z jakimś chłopakiem... Ale nieważne... Właśnie jestem w samolocie. Wracam do Buenos Aires. Po śmierci mojej matki ojciec traktuje mnie jak walizkę. Mam nadzieje że w Buenos Aires zostanę na dłużej...

W tym momencie dziewczyna przestała pisać zawołana przez ojca.
- Masz te wodę.? - zapytał German - poszłaś po nią 20 minut temu!
- Tak, przepraszam tato... zamyśliłam się... - odpowiedziała Violetta łapiąc w rękę butelkę wody i pamiętnik.
- Chodź bo za chwile samolot nam odleci... - poszli na samolot

*Studio 21*
- Mówię ci Pablo tak bardzo chciałabym z nią porozmawiać... - wyznała Angie swojemu przyjacielowi
- To dlaczego nie pojedziesz na lotnisko ją zobaczyć?!
- Jak dowie się kim jestem wywiezie ją na koniec świata...
Pablo westchnął.
- A ty przypadkiem nie masz teraz zajęć? - zapytał Pablo
- Nie... Mam zajęcia o 10... - odpowiedziała Angie
- Właśnie jest 10...
- Serio? Jestem spóźniona! Widzimy się potem
Angie pobiegła do sali na zajęcia.

*Samolot*
- Tato ja naprawdę nie chce tego przyjęcia... - powiedziała Violetta
- Jade tak się starała by zorganizować ci wspaniałe przyjęcie...
- Tato... Dobra zgadzam się... Jeśli pojawi się nie nim chociaż jedna osoba w moim wieku...
- Da się zrobić...
German - ojciec Violetty tak na prawdę nie miał pojęcia kogo miałby zaprosić. Postanowił zostawić ten problem dla Ramallo.
*Dom Violetty*

- Nareszcie jesteście! - zawołała Olga. Jade rzuciła się na szyje Germanowi. Czekała cały czas aż przyjedzie.
- Olga! - zawołała Violetta i przytuliła się do Olgi. Zaraz potem do Ramallo, skutecznie omijając dziewczynę swojego ojca. Ramallo wziął walizkę Violetty i zaniósł do jej pokoju. Dziewczyna od razu się rozpakowała. Do jej pokoju wszedł German.
- Przywitałaś się z Jade.? - zapytał
- Nie... i nie miałam nawet zamiaru. Możesz wyjść.? Jestem zajęta...
- Dobrze... - wyszedł
Violetta od razu się przebrała. Zastanowiła się chwile co robić. Wzięła pamiętnik i niezauważona przez ojca wyszła do parku.

*Przed domem Violetty*

- No Angie po prostu zapukaj! - powiedział Pablo
- To nie jest takie proste! - powiedział zdenerwowana Angie. Pablo poszedł a ona zapukała do drzwi. Otworzyła jej Olga.
- A pani pewnie jest kandydatką na nową guwernantkę Violi... - powiedziała nie dając Angie dojść do słowa. Wciągnęła ją do środka. Zaprowadziła do gabinetu Germana. - Przyszła guwernantka z agencji.
-Ja... - próbowała wyjaśnić ale ugryzła się w język. Rozmawiała z Germanem.

*Park*
Violetta usiadła na ławce. Rysowała coś w pamiętniku. Nagle przysiadł się do niej jakiś chłopak.
- Hey... Jestem Leon - przedstawił się - Przepraszam że tak siadam bez pytania ale chciałem cie poznać... Ramallo powiedział mi że cie tu znajdę.
- Ramallo? - zapytała zdezorientowana.
- No tak... Podobno nie chcesz przyjęcia urodzinowego. A szkoda, bo Ramallo mnie zaprosił twierdząc że chcesz zobaczyć tam kogoś w swoim wieku - zaśmiał się Leon.
- Ahh... Tak - uśmiechnęła się Violetta - Widzę że nie odpuszczą mi z tym przyjęciem...
- Przynajmniej ja tam będe. A narazie dasz się zaprosić na koktajl?
- Emm... Jasne - wstali i poszli razem do Resto Baru.

*Resto Bar*
Violetta i Leon usiedli przy stoliku i zamówili sobie koktajl. Po jakimś czasie Violetta musiała iść do łazienki. Wstała i poślizngneła się na śliskiej podłodze. Złapał ją pracownik baru - Tomas. Patrzyli sobie chwile w oczy. Wtedy wszedł ojciec Violetty.
- A co się tu dzieje?! - zapytał wściekły German. Tomas od razu postawił Violette.
- Emm... Nic tato... - odpowiedziała zmieszana Viletta.
- Idziemy do domu! - German i Violetta opuścili Resto.

Horoskop

Kto kupi ci
szafę super ciuchów

Styczeń - Violetta i Leon
Luty - Lena (siostra Naty) i Fede
Marzec - Ludmila
Kwiecień - Violetta i Naty
Maj - Diego i Maxi
Czerwiec - Cami i Fran
Lipiec - Ludmila i Fede
Sierpień - Leon i Ludmila
Wrzesień -Naty i Maxi
Październik - Violetta i Federico
Listopad - Cami i Maxi
Grudzień -Ludmila i Diego

http://m.ocdn.eu/_m/e86ffe759e1aa077e0e3842cef50d80a,62,37.jpg

Swiąteczny styl Leona

hej
mam dla was jeszcze coś
Świąteczny styl Leona ♥

https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc1/q71/s720x720/734509_733515623326240_1111984312_n.jpg

piszcie w komach czy się wam podoba styl Leona
~ Tini


pokaz mody Martina

mam dla was kilka zdjęć z pokazu mody Martiny


   to zdjęcie podoba mi się najbardziej ponieważ widać jak Martina potrafi szczelać  minki ;D

  popatrzcie na ząbki (pana) obok Martiny w zbliżeniu wyglądają śmieszniej :)

ah ten uśmiech Martiny zawsze szczery =D

 

horoskop

ok to morze na początek

                        

( dzień urodzenia )
1-3 Violetta
4-7 Leon
8-11 Ludmila
11-14 Fede
15-18 Naty
19-22 Maxi
23-26 Cami
27-31German


( który kolor ładniejszy ?)
Fioletowy - Kupi Ci...
Turkusowy - Nienawidzi...


( liczba od 1 - 5 )
1 - różową torebkę/różowej torebki
2 - czarne szpilki/czarnych szpilek
3 - małego szczeniaczka
4 - złotą sukienkę/złotej sukienki
5 - fioletowe getry/fioletowych getrów

 

+zdjęcie

Hejooo...

Hej
to jest mój 2 blog
i będę pisać tu o modzie Violetty i innych osób z serialu " Violetta "
będę pisać posty mniej więcej codziennie
mam nadzieje że będzie fajnie i że waszym zdaniem nie będę przynudzać
ok i mam jeszcze prośbę.
 Jak Będziecie chcieć cos zobaczyć na moim blogu piszcie w komach

macie takie zdjęcie żeby nie było pusto

 
~ Tini